Urząd statystyczny Unii Europejskiej Eurostat opublikował w bieżącym miesiącu kolejny interesujący raport, tym razem prezentujący różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn w 28 krajach UE.

Z raportu wynika, co nie jest niespodzianką, że kobiety w skali całej UE zarabiają mniej niż mężczyźni. Na każde zarobione przez mężczyznę 1 Euro, przypadają średnio 84 centy dla kobiety. Co jest ważne to to, że różnice wśród krajów są tak znaczące. W niechlubnej czołówce mieszczą się kraje takie, jak Estonia, Niemcy, Republika Czeska, Wielka Brytania, czy Austria. W krajach tych, zarobki kobiet są niższe średnio o ponad 20% niż zarobki mężczyzn, a w Estonii różnica wynosi aż 25,3%. Na drugim końcu skali są kraje, gdzie różnica wynosi nieco ponad 5%, wśród nich: Rumunia (5,2%), Włochy (5,3%) i Luksemburg (5,5%). 

Jak na tym tle wypada Polska?

Kolejna grupa to państwa, gdzie co prawda różnica jest nieco większa niż wśród wskazanych powyżej liderów, ale jednak wciąż poniżej 10%. Do tych państwa należą: Belgia (6,1%), Polska (7,2%), Słowenia (7,8%) i Chorwacja (8,7%). Pozostałe Państwa notują zdecydowanie gorsze wyniki, powyżej 10%. 

Mimo faktu, że tendencja na przestrzeni lat jest nieznacznie spadkowa na korzyść zarobków kobiet, różnice są jednak widoczne, a w niektórych Państwach UE bardzo duże. Dysproporcja wskazuje przede wszystkim na problem równowagi pomiędzy życiem zawodowym, a życiem osobistym. Według GUS, kobiety ponad 2-krotnie częściej niż mężczyźni pracują w niepełnym wy­miarze czasu pracy, co przekłada się na różnice w zarobkach. Panie, częściej niż panowie korzystają z urlopów opiekuńczych.

Z czego wynikają różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn?

Wyniki prezentowane przez Eurostat, a także dane GUS potwierdzają fakt, który jest znany od wielu lat, pytanie jednak brzmi: czy wynika to np. z dyskryminacji płci (o czym dość dużo się mówi w mediach), czy też z innych czynników, takich jak przykładowo segregacja zawodowa. Innymi słowy, w chwili obecnej zdecydowanie częściej przy kasie sklepowej zobaczymy kobietę niż mężczyznę. I odwrotnie, częściej za kierownicą dużej ciężarówki będzie siedział mężczyzna niż kobieta. Nie jest to więc efekt kształcenia, tylko pewnych wyborów dokonywanych przez osoby różnych płci na etapie decydowania o przyszłym życiu zawodowym. Na potwierdzenie można dokonać analizy tzw. nowych zawodów, które pojawiły się 10-20 lat temu, związanych np. z marketingiem, public relations, kreacją, gdzie udział zarówno kobiet, jak i mężczyzn jest wysoki, a zarobki często odzwierciedlają umiejętności, a nie płeć. Przykładów, iż nawet na najbardziej eksponowanych stanowiskach pojawiają się kobiety i w bardzo wielu przypadkach są zdecydowanie lepszymi menadżerami niż mężczyźni jest bardzo wiele. Ostatnio mamy m.in. zmianę na stanowisku Prezesa Alior Banku. Teraz bank kierowany będzie przez kobietę.

Zmiany, niwelowanie różnicy w zarobkach będzie postępować tak szybko, jak zmieniać się będzie struktura zawodowa oraz zwiększać się będzie udział mężczyzn w czynnościach przez lata zarezerwowanych lub przypisanych kobietom. Kiedyś urlop wychowawczy był zarezerwowany dla matek, dzisiaj każdy ojciec może z niego skorzystać, i coraz więcej panów się na to decyduje. Zatem nie ma przeszkód, przynajmniej w tej warstwie, aby każdy bez względu na płeć miał szanse lepiej zarabiać.